Szkodniki i ich zwalczanie


Najlepsza pielęgnacja nie może wykluczyć pojawienia się wrogów, których mają również rośliny pokojowe. Są one nawiedzane przez choroby pochodzenia pasożytniczego lub niepasożytniczego, jak również liczne inne szkodniki. Niestety, wielu ludzi w takich przypadkach od razu chwyta za chemiczne środki ochrony roślin. Jak wykaże poniższy tekst, istnieją także inne, skuteczne metody pozwalające uwolnić rośliny od chorób i szkodników.
Do najczęściej występujących szkodników należą, oprócz przędziorków, mszyce i czerwce, jak również wełnowce.
Mszyce
Zaliczają się do najbardziej znanych szkodników roślin i mają — jak wszystkie gatunki pluskwiaków — narząd gębowy ssący. Mają kolor zielony, żółtawy lub ciemnobrązowy. Istnieją mszyce pozbawione skrzydeł i skrzydlate.
Mszyce tworzą kolonie na spodnich stronach liści, soczystych, młodych pędach, a nawet na kwiatach. Mogą wyrządzać bardzo wielkie szkody. Niemiłym zjawiskiem jest także towarzysząca zawsze ich inwazji ,,rosa miodowa". Te zawierające cukier wydzieliny owadów pokrywają liście lepką warstwą, na której szybko powstaje nalot grzybów sadzaków nie tylko szpecący roślinę, ale także upośledzający jej procesy życiowe. Poza tym mszyce przenoszą choroby wirusowe.Zwalczanie. Nadzwyczaj ważne jest wczesne rozpoznanie inwazji mszyc! Jeśli od razu przystąpimy do ich zwalczania, zapobiegniemy niepotrzebnemu rozprzestrzenieniu się szkodników i związanemu z tym osłabieniu rośliny.
Przy niewielkich rozmiarach inwazji można zastosować metody mechaniczne: zmywamy mszyce letnią wodą, do której dodajemy kilka kropel środka do mycia naczyń.
Dopiero silniejsza inwazja wymaga bardziej drastycznych kroków. Możemy np. rozważyć biologiczne zwalczanie szkodników za pomocą niszczących mszyce owadów pożytecznych. Wypróbowanymi sprzymierzeńcami są larwy pryszczarka (Aphidoletes a-phidimyza) i złotooka pospolitego (Chrysopa carnea), które można nabyć w fachowym handlu ogrodniczym. Jeśli mimo to roślinie zagraża zwiędnięcie, można sięgnąć po środek ochrony roślin o działaniu „systemicznym". Substancje czynne tych środków wnikają do systemu naczyniowego rośliny i z jej sokami docierają również do mszyc siedzących w zwiniętych liściach. Przy wyborze odpowiedniego środka powinniśmy jednak zasięgnąć rady fachowca.

Czerwce
Oprócz tarczników występują w tej grupie przede wszystkim miseczniki. Atakują najbardziej rośliny o grubych liściach.
Owady te osiedlają się głównie na spodniej stronie liścia, a mianowicie wzdłuż nerwu środkowego. Mają wielkość zaledwie łebka od szpilki i nie można ich od razu rozpoznać jako żywych owadów. Stadia nieruchome (macierzyste) składają jaja pod osłoną tarczy, a z nich już wkrótce wyklują się larwy, które następnie, poszukując żerowiska, przechodzą na sąsiednie części rośliny.
Oprócz silnego osłabienia rośliny przez wysysanie jej soków, owady te również są sprawcami rosy miodowej. Zaatakowane liście dostają plam i w końcu roślina je zrzuca.

Zwalczanie. Zwalczanie tych szkodników nie jest sprawą prostą, ponieważ gruby pancerz dobrze je chroni przed wpływem czynników zewnętrznych. W zasadzie powinniśmy je usunąć szczotką lub ręką. Ponieważ jednak prawie nie widać maleńkich, szybko poruszających się larw, roślinę silnie zaatakowaną przez tarczniki powinniśmy wyrzucić lub sięgnąć po chemiczne środki ochrony roślin. Zabieg trzeba jednak powtórzyć po 10-14 dniach. Także pod tym względem trzeba koniecznie zasięgnąć rady, ponieważ niektóre rośliny nie znoszą określonych środków chemicznych.

Wełnowce
Te pasożyty łatwo poznać po charakterystycznych, przypominających kłaczki wełny, białych wydzielinach na grzbiecie — jest to woskowa warstwa, która wyśmienicie chroni je przed światem zewnętrznym. Szkodniki znajdują się przede wszystkim na łodydze i w kątach liści; mogą one zniszczyć roślinę. Częstym następstwem inwazji są spęcznienia tkanki przypominające korek lub odciski.
Zwalczanie. Z tymi owadami można się na dalszą metę uporać jedynie stosując środki chemiczne. Ponieważ jednak często są dobrze ukryte, nie należy stosować preparatów w aerozolu, a raczej użyć płaskiego pędzelka do pokrycia środkiem miejsc zaatakowanych.


Przędziorki (czerwone pajączki)
Ponieważ powietrze w pokoju jest przeważnie zbyt suche i ciepłe, przędziorki znajdują nadzwyczaj sprzyjające warunki do rozwoju. Dlatego występują na niezliczonych gatunkach roślin, a jeśli roślin jest dużo i stoją blisko siebie, inwazja bardzo szybko się rozprzestrzenia.
Przędziorek ma około 0,5 mm i zabarwienie czerwone, zielonkawe lub żółtawe — w zależności od pobieranego pożywienia. Można go znaleźć na spodniej stronie liści ukrytego pod delikatnym oprzędem. Pierwszymi oznakami inwazji są nakłucia na liściach widoczne w postaci żółtawobiałych punkcików. Liście zabarwiają się na kolor żółtawoszary i wkrótce opadają.
Szkodniki z upodobaniem zasiedlają rośliny, które cierpią wskutek braku wody lub składników pokarmowych. Dlatego ważnym środkiem zapobiegawczym jest odpowiednie podlewanie i nawożenie. Zwalczanie. Skuteczne okazało się częste zraszanie lub podniesienie wilgotności powietrza w inny sposób, jak również owijanie zaatakowanych roślin folią (po uprzedniej kąpieli przez zanurzanie). W razie silnej inwazji można wykorzystać dobroczyn-ka szklarniowego (Phytoseiulus persimUis). Wysysa on jaja, larwy i dorosłe przędziorki: wszystkie gatunki i na wszystkich roślinach!
Możemy zastosować także pałeczki owadobójcze — wtykamy je po prostu w ziemię.
Skoczogonki
Na zakończenie trzeba jeszcze wspomnieć krótko o uciążliwych skoczogonkach — owych białawych, drobnych robaczkach, dość rozpowszechnionych u roślin doniczkowych szkodnikach ziemnych. Żywią się one głównie rozłożonymi częściami roślin, ale mogą także atakować zdrowe korzenie chłonne. Jeśli rozmnożą się nadmiernie, wówczas umieszczamy doniczkę na kilka godzin zanurzoną po brzegi w wodzie. Wypędza to skoczogonki z ich kryjówek, po czym można je odlać razem z wodą. Po takiej wodnej kuracji rośliny nie powinno się podlewać przynajmniej przez kilka dni.

Dżdżownice
Jeśli doniczki napełniamy kompostem lub ziemią ogrodową, to problemem mogą się stać bardzo poza tym pożyteczne dżdżownice, ponieważ tutaj nie pozostaje im nic innego, jak żywić się korzeniami roślin. Aby temu zaradzić wstawiamy doniczkę na noc do większego naczynia z wodą, co wypędza dżdżownice na powierzchnię. Naturalnie, w żadnym wypadku nie wolno zabijać dżdżownic! Wynosimy je na dwór, gdzie są nieodzowne jako producenci próchnicy.

 
multi multi - regaly metalowe - forum wędkarskie - Zdjęcia - Komputery i Internet